Szukam pracowników

„Szukam pracownika” to fraza, która coraz częściej polscy przedsiębiorcy wpisują w okna wyszukiwarek. Od przeszło roku z kiepskimi efektami. Jeszcze niedawno pewną nadzieją dla sektora budowlanego byli wykwalifikowani pracownicy z Ukrainy i Rosji. Obecnie - w połowie 2008 wiadomo, że jeśli nawet Polska nie jest dla nich przystankiem przesiadkowym, to na pewno nie zagoszczą u nas na długo. Wynagrodzenia na polskich budowach tylko nieznacznie przewyższają te wypłacane w Kijowie, czy Witebsku. To, co przyciąga ich do pracy u nas to nieco wyższa kultura zarządzania, postrzegana przez nich jako pewien europejski standard. „Szukam pracownika” brzmi jednak nadal dramatycznie w zachodnich rejonach naszego kraju. Tu na budowach często daje się słyszeć język niemiecki, bo zdesperowani inwestorzy muszą zatrudniać, znacznie droższych do niedawna, podwykonawców zza Odry. Ci, mogąc zarobić tak jak u siebie, zadomowili się na tyle, że ukończona niedawno duża inwestycja branży logistycznej, zlokalizowana pod Wrocławiem, od podstaw do fazy wykończeniowej została postawiona przez niemieckie firmy. Niebawem polska branża budowlana będzie musiała opanować zwrot „szukam pracownika” również w językach Dalekiego Wschodu, choć tu rekrutacja fachowców może być nieco trudniejsza. Dla chińskiego „budowlańca” odległość od domu mierzy się w tysiącach kilometrów, więc opłaci mu się pokonać jeszcze jeden, żeby zarobić cztery razy więcej niż nad Wisłą.

Podobne wpisy:
  • Stres w pracy
  • Rozwój firmy zależy przede wszystkim od jej indywidualnych metod postępowania z pracownikiem. Ważny jest zarówno fakt, aby osoba
  • Dobra reklama przyniesie sukces
  • Znajdziesz tutaj podział na województwa i miasta. Wybierzesz odpowiednią kategorię. No i do tego możesz także wstawić swój
  • Deweloper
  • Obecnie na polskim rynku budowlanym istnieje bardzo duża konkurencja. Firmy wykazują się solidnością, wysoką jakością wykonywanych usług oraz
  • Caravaning – dla kogo?
  • Wypoczynek w formie caravaningu nie jest dla każdego. Trzeba mieć naprawdę sporo odwagi i duszy podróżnika, aby po